Norweski Hardangerfjord


Niesamowite widoki, mili i pomocni ludzie oraz dużo deszczu tak w skrócie można opisać norweski region Hardanger, który mieliśmy okazję zwiedzić rowerem w lipcu 2016 roku. W tym artykule chcemy podać wam istotne z turystycznego punktu widzenia informacje o Norwegii dla cyklistów i nie tylko 🙂

Transport

Zdecydowaliśmy się na przelot samolotem. Jest to najlepsze logistycznie wyjście jeśli chodzi podróż z rowerem na dalsze odległości. Cenowo również nie wychodzi to najgorzej – w obie strony można zmieścić się w przedziale 600-800 zł za osobę (wliczając bilety na rower, bagaż oraz parking na auto które zostawimy w kraju). W naszym wypadku stanęło na podróży Katowice – Bergen, Bergen – Katowice.

Termin i plany

Wyjazd zaplanowany był na 14 dni podczas których mieliśmy zwiedzić dwa fiordy (Sognefjord, Hardangenfjord), zrobić około 1000 km i delektować się urokami skandynawskiej przyrody. Norweskie Bergen wraz z okolicami jest uznawany za jeden z najbardziej deszczowych rejonów w Europie. Dlatego staraliśmy się wybrać termin, który „statystycznie” ma najmniej deszczowych dni w roku, padło wiec na lipiec. W praktyce oczywiście wyglądało to troszkę inaczej, pogoda zweryfikowała dość mocno nasze plany.

Warto nadmienić że lipiec to okres urlopowy w Norwegii. Na ten czas zamykane jest wiele fabryk i zakładów a norwescy obywatele masowo wyjeżdżają za granice na urlopy. Przez pierwszą połowę wyjazdu nie byliśmy tego świadomi i dziwiło nas jak bardzo norweskie miasteczka i wsie są opustoszałe.

Pogoda

Pogoda w tym rejonie Norwegii jest bardzo zmienna. Cały okres wyprawy nie rozstawaliśmy się ze stroną norweskiego instytutu meteorologii, aby dobrze rozplanować dzień jazdy. Na 14 dni wyjazdu mieliśmy 7 dni w pełni deszczowych podczas których kompletnie nie dało się jechać, reszta to dni przeplatane słońcem i deszczem. Mieliśmy tylko jeden dzień pełnego słońca i temperatury powyżej 20 stopni. W czasie wyjazdu stworzyliśmy nawet swoją własną regułę odnośnie pogody: jeśli prognozy mówią, że będzie padało to będzie padało, jeśli ma być słonecznie to znaczy, że chyba będzie padało 🙂 Co ciekawe ludzie, których spotykaliśmy po drodze mówili, że czerwiec bym praktycznie bez deszczu.

Sprzyjającym czynnikiem pogodowym w Norwegii w okresie letnim jest z pewnością to, że słońce zachodzi w zasadzie na 3 – 4 godziny. Ciemno robi się dopiero około północy (w zasadzie to jest taka mocna szarówka). Jest to bardzo wygodne ponieważ mamy dużo czasu na jazdę rowerem i nie musimy rozbijać namiotu po zmroku.

Podsumowując aspekty pogodowe – planując wyjazd w te rejony jak i do całej Norwegii koniecznie należy wziąć to pod uwagę czynnik pogodowy. Oprócz planu A warto posiadać plan B – skróconą wersję wyjazdu na wypadek kaprysów natury. Niech na nieprzewidywalna skandynawska pogoda nie zniechęci was do wyjazdu do Norwegii, my absolutnie nie żałujemy ponieważ widoki jakie zobaczyliśmy są zdecydowanie tego warte 🙂

Noclegi

Norwegia to kraj w którym dozwolone jest tzw. Freeadom of roam (Prawo wszystkich ludzi). W praktyce oznacza to, że możemy rozbić namiot praktycznie w każdym miejscu na jedną noc ciesząc się widokami i kontaktem z naturą. Jeśli znajdujemy się blisko prywatnej posesji warto jest zapytać właściciela czy nie ma nic przeciwko, Norwedzy są bardzo mili i nierzadko sami podpowiadają jakieś ładne miejsca do rozbicia na dziko. Po drodze można też spotkać publiczne zajazdy z toaletą, trawnikiem oraz parkingiem na kampery.

Ceny

Norwegia jest bardzo drogim krajem, szczegółowy wykaz cen znajdziecie tutaj. Bardzo droga jest woda butelkowana w sklepach, z drugiej strony jest ona wszędzie dostępna, dlatego zapasy wody warto uzupełniać w alternatywnych miejscach. Jadąc rowerem woda kończy się bardzo szybko i czasami nie ma w promieniu kilkunastu kilometrów żadnego sklepu ani stacji paliw aby uzupełnić zapasy, w takich sytuacjach prosiliśmy o wodę mieszkańców wiosek, który bardzo chętnie pomagali. Ceny produktów spożywczych są na pewno wyższe niż polskie, ale śmiało można zrobić zakupy za rozsądne pieniądze a przy tym zjeść smacznie i zdrowo.

Pamiętajcie, że jeśli decydujecie się na nocleg na łonie natury to wyjazd i tak wyjdzie cenowo bardzo korzystnie.

Ludzie

Podczas wyjazdu przekonaliśmy się, że Norwedzy są bardzo mili i pomocni. Chętnie nawiązują kontakt, aby podpytać jak się podoba Norwegia i jak sobie radzimy. Kiedy pewnego dnia złapało nas totalne urwanie chmury pomogła nam rodzina u której mogliśmy wysuszyć spokojnie ubrania, wziąć ciepły prysznic, zabrali nas na zakupy do miasta. Raz poprosiliśmy o wodę pewną panią i od słowa do słowa zaprosiła nas wraz z mężem do ich domku przy samym fiordzie, a że zbiegło się to z pogorszeniem pogody spędziliśmy tam dwa dni 🙂

Polonia jest największą mniejszością w Norwegii, widywaliśmy rodaków w zasadzie codziennie i zawsze miło było zamienić z nimi parę zdań 🙂

Co zobaczymy po drodze

Warunki pogodowe sprawiły, że udało nam wykonać 50% planu. Objechaliśmy dookoła Hardangenfjord. Warto tutaj wymienić kilka miejsc:

Całą drogę jaką udało nam się pokonać była w otoczeniu fiordów, bujnej soczystej zieleni i drewnianej zabudowy co w efekcie sprawia, że cały czas mamy przed sobą niesamowity widok.

Podsumowując

Jeśli szukacie miejsca na wyprawę rowerową w pięknymi krajobrazami i nie boicie się trochę zmoknąć to Bergen i jego okolice są idealne dla Was!

Galeria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *